Sztuka kontra aktywiści Just Stop Oil
Spread the love

Sztuka kontra aktywiści Just Stop Oil. Dewastacja dzieł sztuki, jako współczesna forma aktywizmu. Genialny manifest czy totalne nieporozumienie?


Witajcie w epoce, gdzie „ratowanie planety” i „zwracanie uwagi” na globalne problemy osiągnęło nowy poziom absurdu – nazywamy to dewastacją sztuki. Słynne obrazy obrzucane zupą pomidorową, rzeźby owinięte taśmą klejącą – oto nowa forma protestu. Czy to skuteczny sposób na zmianę świata, czy tylko tani teatrzyk? Spróbujmy spojrzeć na tę sprawę z różnych perspektyw, czyli sztuka kontra aktywiści Just Stop Oil.


Kiedy Mona Lisa zostaje twarzą aktywizmu

Nie sposób nie wspomnieć o incydentach, które wywołały międzynarodowe poruszenie:

  1. Zupa na „Słonecznikach” Van Gogha – Aktywiści grupy Just Stop Oil postanowili rzucić zupą pomidorową w obraz jednego z najbardziej kochanych artystów w historii. Cel? Zwrócenie uwagi na kryzys klimatyczny. Ostatecznie obraz przetrwał (za szybą), a akcja wywołała więcej memów niż realnych rozmów o klimacie.
  2. Rzucenie ciastem w Mona Lisę – Jakby Leonardo da Vinci potrzebował więcej PR-u. Ten akt rzekomo miał przypominać o ekologii, ale większość ludzi zapamiętała głównie nieudolność aktywisty w rzucaniu ciastem.

Czy ktoś jeszcze traktuje to poważnie?

Nie zrozumcie mnie źle – każdy sposób na walkę o lepszy świat zasługuje na uwagę. Ale czy naprawdę najlepszym miejscem do rozwiązywania globalnych problemów jest muzeum?

  • Wyobraźmy sobie takie scenariusze:
    „Ach, rzucili ciastem w Mona Lisę – teraz na pewno podpiszę petycję klimatyczną!”
    „Słoneczniki” Van Gogha z pomidorówką? Nic nie mówi o zmianach klimatycznych bardziej niż niszczenie dzieła człowieka, który nigdy nie widział ani jednego twittera o emisji CO2.

Sztuka kontra aktywiści Just Stop Oil

„Rzucimy zupą na 'Słoneczniki’, a ludzie zaczną walczyć o klimat.”
Czy naprawdę ktoś uwierzył, że oblanie arcydzieła pomidorówką sprawi, że korporacje nagle przestaną wydobywać ropę? Przecież to jakby rzucić tortem w zdjęcie prezydenta w nadziei na zmianę polityki. Efekt? Internet pełen memów, a klimat jak był, tak jest w kryzysie. Przypomnę, że najcenniejszym zasobem Ziemi jest woda. Poniżej zdjęcie, które nie jest reklamą kleju, ani zupy, choć ta jest bardziej nasycona niż słoneczniki van Gogha.

Fot. ZUMA Press, Inc. / Alamy Stock Photo

„Sztuka jest symbolem luksusu, a my atakujemy bogatych.”
Naprawdę? Vincent van Gogh, który żył w skrajnej biedzie, sprzedając ledwie jedno dzieło za życia, jest symbolem bogactwa? Aktywiści, chyba Wam się epoki pomyliły. Zaatakowanie dzieła artysty, który umarł głodny, to mniej więcej, jak protestowanie przeciw głodowi, jedząc kanapkę z szynką na konferencji. „Świat głoduje!” krzyknęła aktywistka marnująca jedzenie i niszcząca zabytek kulturowy. Czy to nie szczyt lenistwa? Przecież mogła tę zupę ugotować.

Sztuka kontra aktywiści Just Stop Oil. Dewastacja dzieł sztuki jako forma aktywizmu. Dlaczego musimy bronić sztukę.
Fot. Handout / ATERSTALL VATMARKER / AFP

Może warto, zamiast niszczyć kulturę, spróbować zrozumieć kontekst i przekaz, który niesie ze sobą sztuka? Powyżej 'Ogród artysty w Giverny’ (1900) autorstwa francuskiego artysty Claude’a Moneta (1840-1926) w Muzeum Narodowym w Sztokholmie w Szwecji. Sztuka, która jest symbolem piękna i wrażliwości. Warto zrozumieć, że ‘Ogród artysty w Giverny’ to nie luksusowe mienie, tylko hołd dla natury, której dziś bronić próbujecie. Spokojnie – zapewniam, że obraz nie uległ zniszczeniu, a więcej czerwonej farby w postaci szminki trafia za życia na usta tych aktywistek. Pewnie część z Was zastanawia się czy szminka zawiera olej? Tak i oleje w szminkach pełnią kilka funkcji, takich jak nawilżenie, wygładzenie i zmiękczenie skóry warg. Pomagają również w aplikacji, sprawiając, że szminka łatwiej się rozprowadza i ma gładką teksturę. Powyżej doskonale to widać.

Plusy dewastacji sztuki – tak, jakieś są!

  1. Rozgłos – Trudno odmówić skuteczności w przyciąganiu uwagi. Po akcji ze „Słonecznikami” internet zalały nagłówki. Nawet jeśli przesłanie było wątpliwe, ludzie zaczęli rozmawiać.
  2. Symbole sprzeciwu – Sztuka od zawsze była przestrzenią dialogu, a zniszczenie symbolicznego dzieła może wstrząsnąć społeczeństwem.
  3. Kreatywność? – Może to trochę naciągane, ale przynajmniej aktywiści odchodzą od sztampowych metod protestu.

Żartowałem – założenia aktywistów od „Zupy na Van Goghu” uważam za absurdalne. Ludzie z oddziałów psychiatrycznych patrząc na to z całą pewnością zastanawiają się co na nich robią.

1. „Rzucimy zupą na 'Słoneczniki’, a ludzie zaczną walczyć o klimat.”
Czy naprawdę ktoś uwierzył, że oblanie arcydzieła pomidorówką sprawi, że korporacje nagle przestaną wydobywać ropę? Przecież to jakby rzucać tortem w zdjęcie prezydenta w nadziei na zmianę polityki. Efekt? Internet pełen memów, a klimat jak był, tak jest w kryzysie.


2. „To nie szkodzi dziełom, bo są za szybą.”
Ach, genialny plan – atakować tylko to, czego nie można zniszczyć. To jak chwalić się, że jesteś weganinem, jedząc plastikowego kurczaka. Jeśli to ma być walka o planetę, to wygląda jak bitwa na poduszki w świecie idei.


Minusy dewastacji sztuki – dlaczego to nie działa?

  1. Brak logicznego połączenia z celem – Co ma wspólnego „Mona Lisa” z emisją CO2? Działania te często wydają się przypadkowe i oderwane od rzeczywistości.
  2. Utrata sympatii – Niszczenie sztuki alienuje wielu potencjalnych sojuszników. Zamiast wspierać aktywistów, ludzie krytykują ich za „niszczenie dziedzictwa kulturowego”.
  3. Koszty i ryzyko – Zabezpieczenie dzieł sztuki staje się droższe, a muzea muszą inwestować w lepsze szyby ochronne, zamiast w promocję edukacji kulturalnej.

Dlaczego powinniśmy bronić sztukę?

Sztuka jest jednym z najczystszych przejawów ludzkiej kreatywności i dziedzictwa. Przetrwała wojny, katastrofy naturalne i całe epoki obojętności. Dlaczego miałaby teraz cierpieć w imię aktywizmu? Sztuka inspiruje, porusza i edukuje. Jeśli aktywiści chcą zmienić świat, dlaczego nie wykorzystać jej jako narzędzia komunikacji, zamiast jako ofiary?

Alternatywy dla dewastacji

Chcesz zwrócić uwagę na ważny problem?

  1. Organizuj artystyczne manifestacje – Twórz instalacje artystyczne, które poruszają trudne tematy. Sztuka nie musi być kontrowersyjna, aby przemawiała. Dobrym przykładem może być performance Mariny Abramović, która nie potrzebowała słów, aby oddziaływać na ludzkie emocje.
  2. Współpracuj z artystami – Zaproś twórców do wspólnego tworzenia kampanii społecznych.
  3. Edukacja przez sztukę – Organizuj warsztaty w muzeach, zamiast je atakować.


Zniszczenie dzieła sztuki w imię wyższych celów to droga na skróty, która rzadko prowadzi tam, gdzie trzeba. Można docenić kreatywność, ale cel nigdy nie uświęca środków – zwłaszcza gdy środkiem jest obrzucenie jednego z największych arcydzieł zupą.

Sztuka zasługuje na ochronę i szacunek, bo to właśnie ona często mówi najgłośniej o problemach naszego świata. Tylko trzeba jej pozwolić mówić.

Sztuka kontra aktywiści Just Stop Oil – kary w Polsce i na Świecie

Anna Holland została skazana na 20 miesięcy i Phoebe Plummer na 2 lata więzienia za oblanie zupą pomidorową obrazu van Gogha. Sąd uznał ten czyn za niszczenie mienia. Sam obraz nie ucierpiał, bo był za szybą, ale prokuratura uznała, że zupa spowodowała uszkodzenia ramy w kwocie 10 tys. funtów.

Wandalizm i niszczenie mienia to przestępstwa, które nie tylko łamią porządek publiczny, ale także zagrażają dziedzictwu kulturowemu. W Polsce oraz na całym świecie przepisy prawne przewidują surowe kary dla osób, które niszczą cudzą własność, zabytki, czy dzieła sztuki.

Kary w Polsce
W Polsce Kodeks karny oraz ustawa o ochronie zabytków jasno określają konsekwencje za wandalizm i niszczenie mienia:

  1. Niszczenie mienia – sprawca może zostać ukarany grzywną, ograniczeniem wolności lub nawet pozbawieniem wolności do 2 lat, jeśli szkody są niewielkie. W przypadku poważniejszych zniszczeń kara może wynieść nawet do 5 lat.
  2. Zniszczenie zabytków – osoba, która zdewastuje zabytek, może trafić do więzienia na maksymalnie 3 lata, a za poważniejsze szkody grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.
  3. Zniszczenie dzieł sztuki – niszczenie wartościowych dzieł sztuki, takich jak obrazy czy rzeźby, to również przestępstwo, za które można trafić do więzienia nawet na 5 lat.

Na Świecie
Podobne przepisy istnieją w innych krajach, choć kary mogą być jeszcze surowsze. W zależności od państwa, zniszczenie zabytków może skutkować wysokimi grzywnami, wieloletnimi wyrokami pozbawienia wolności, a nawet karą więzienia dożywotniego w najcięższych przypadkach. W wielu krajach, takich jak Włochy, czy Egipt, niszczenie zabytków narodowych jest traktowane, jako akt terrorystyczny, co może wiązać się z dodatkowymi sankcjami.

Dlaczego jest to ważne?
Ochrona mienia, szczególnie tego o wartości kulturowej, jest kluczowa dla zachowania naszej historii i tożsamości. Dlatego kara za wandalizm i niszczenie zabytków ma na celu nie tylko pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności, ale także ochronę skarbów kultury przed nieodwracalnym zniszczeniem.

Obserwuj mnie na Instagramie